Powrót do strony głównej

Czytam


goodreads.com

KONTAKT Z AUTORKĄ

Blog > Komentarze do wpisu
Pięć powodów, dla których niskim ludziom należy zabierać prawo jazdy

Być może zauważyliście, że kiedy na drodze trafiacie na wyjątkowego chama, on prawie zawsze jest MAŁY. „Małe” pewnie kojarzy się Wam z niepełnoletnimi egzemplarzami kotków, piesków oraz niewysoką babcią Jadzią, która kupuje na stacji Statoil. Czyli generalnie z rzeczami miłymi i mięciusimi oraz posiadającymi ciasteczka.

Nic bardziej mylnego. Mali ludzie nie są milusi i mięciusi. Na pewno nie za kierownicą.

Niski człowiek zawsze posiada kompleks. W przypadku kobiet, poczucie niższości jest spowodowane byciem kobietą. Niewielkich mężczyzn męczy syndrom kogucika (wszystkie małe, kolorowe koguciki są cholernie zajadłe), zaczerwieniający im twarze i podskakujący ich na siedzeniu kierowcy. Oczywiście dopóki ktoś do nich nie wstanie (osobną kategorią są faceci, którzy tylko częściowo nie grzesząc rozmiarami, fundują sobie wielokonne potwory a potem nie patrzą, gdzie się nimi wciskają).

Te kompleksy to tylko baza, podstawa, opoka naszej nikczemności. Przyczyn prawdziwych, uwalniających naszą nienawiść do świata, jest pięć:

  1. Niemożność dosięgnięcia schowka w drzwiach od strony pasażera. Tam zawsze znajdują się najbardziej potrzebne mapy i paczka chusteczek.
  2. Konieczność siadania na rozgrzanym silniku w celu dolania płynu chłodzącego.
  3. Włażenie do bagażnika, bo Wasze wyrośnięte dziecko zapomniało zabrać stamtąd ręczników papierowych.
  4. Stosowanie podnóżka z Ikei przy próbach własnoręcznego zamknięcia klapy bagażnika.
  5. Tłumaczenie policjantowi, że NAPRAWDĘ nie musicie już jeździć w foteliku. 

Nie dziwcie się, że widząc na sąsiednim pasie typa, który tego wszystkiego NIE MUSI wpadamy w szał. To się nie zmieni. Lepiej zabierzcie nam prawa jazdy, bo na empatię producentów aut, jako MNIEJSZA część społeczeństwa, nie mamy co liczyć.

Ps. Tak naprawdę tych przyczyn jest sześć. Ale szósta jest na obrazku, więc głupio by było jeszcze wymieniać ją w tekście. Prawda?

środa, 03 kwietnia 2013, kajagrafik

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: twoboredmen, *.ssp.dialog.net.pl
2013/04/03 14:57:35
naszego kumpla, nikczemnego wzrostu rzecz jasna, zawsze wkurza to, że gdy jedziemy w dalszą podróż większą grupą, trwa zawsze zajadła kłótnia o to, kto będzie mógł siedzieć za nim.
-
2013/04/03 15:56:51
Jeszcze się nikt nie urodził, coby każdemu dogodził. ;)
Ja mam 180 cm wzrostu i wściekam się, jak muszę "upychać" racice w wąskie przestrzenie międzysiedzeniowe. Czyli- tak źle i tak niedobrze. Pozdrawiam.
-
Gość: Kinio, *.akademiki.uni.torun.pl
2013/04/03 16:52:07
Ja parę razy natknąłem się na dziewczyny, które uważały, że ich metr siedemdziesiąt kwalifikuje je do bycia małymi i bardzo z tego powodu narzekają.
-
kajagrafik
2013/04/03 17:02:56
Kinio, przecież napisałam, że kobiety mają kompleks z powodu bycia kobietami, co Z ZAŁOŻENIA kwalifikuje je do bycia niższymi ;). Ja niestety metrem siedemdziesiąt nie dysponuję, mam nieco ponad metr sześćdziesiąt. Kiedyś byłam najwyższą pcią żeńską w klasie, dziś większości koleżanek sięgam do pasa.
Zlakobieta2: taki jeden Clarkson ma kłopot z wysiadaniem z Lamborgini, ale specjalnie go to nie wkurza.
Two Bored Men: ale tak w samochodzie? Bo w kinie to rozumiem, i nawet widzę pewne plusy tej sytuacji...
-
2013/04/03 18:45:36
rozumiem, że duża rodzina ma swoje potrzeby, ale nie trzeba jeździć akurat scanią
-
Gość: twoboredmen, *.ssp.dialog.net.pl
2013/04/04 00:10:58
oczywiście, że w samochodzie. Wg niego wtedy nie toczy się walka o większą przestrzeń dla rozłożenia kończyn, a jedynie o wytknięcie mu niziołkowatości. On nie rozumie, że niekiedy może być gdzieś ciasno ;)
-
kajagrafik
2013/04/04 13:43:30
Aaaa, no tak. Ja właściwie nie jeżdżę z tyłu, więc problem jest mi raczej obcy ;). Ale mój wyrośnięty potomek na pewno zgodzi się z Tobą :)
-
Gość: bans, *.ip.netia.com.pl
2013/04/25 11:34:54
He, to potwierdza moje obserwacje - kobiety rzadko podnoszą siedzenie w samochodzie. Może nie wiecie, że to się da w każdym aucie zrobić? :))) Jedzie potem sobie taka, tylko główkę jej widać, ręce zgięte w łokciach i prawie tę głowę na kierownicy trzyma, próbując dojrzeć, co ma pół metra przed maską :)))
-
kajagrafik
2013/04/25 11:39:20
He, może Cię to zdziwi, ale nie w każdym samochodzie da się podnieść fotel. Ba, są nawet takie, które nie mają elektrycznych szyb i lusterek.
-
Gość: bans, *.ip.netia.com.pl
2013/04/25 15:59:04
Racja, przesadziłem. Tylko czemu większość tych samochodów bez regulacji wysokości siedzenia prowadzą kobiety? ;)

Lusterka: w moim trupie też trzeba ustawiać ręcznie, a co do szyb - po awarii obu przednich elektrycznych mechanizmów opuszczania szyb - sam marzę o samochodzie z szybami na korbkę :/
-
kajagrafik
2013/04/25 16:21:43
Bo mąż dał za mało kasy a podnoszone było w opcji ;) Gdybam. W moim trupie się nie podnosi, ale klapka jest na tyle fajna, że osłania co trzeba (czyli da się). Ale trup, jak to trup - aktualnie ie jeździ. A w Nowoczesnym Fiacie mojej mamy ona sobie może to siedzenie podnosić do woli - kobitka ma metr pięćdziesiąt sześć i nie ma takiej opcji, żeby klapka jej na coś pomogła. Z kolei ja nie jestem w stanie jeździć dłużej niż 20 minut w pozycji "na baczność", którą musiałabym przyjąć przy całkowicie podniesionym fotelu (czyli pionowo oparcie i blisko pedałów) - męczy mi to ręce oraz plecy aż do bólu. Więc sama opcja podnoszenia też niewiele rozwiązuje, trzeba by przeprojektować całość. BTW bans miło Cię tu widzieć :)
-
Gość: bans, *.ip.netia.com.pl
2013/04/26 08:29:45
"Miło"?! Serio? ;)
-
kajagrafik
2013/04/26 11:50:32
Miło. Serio, serio. Czary, nie? ;)