Powrót do strony głównej

Czytam


goodreads.com

KONTAKT Z AUTORKĄ

Blog > Komentarze do wpisu
Słówking

W mojej skrzynce mailowej pojawiła się oferta współpracy. Miły Pan proponuje tajemnicze Niewiadomoco w zamian za nieokreśloną współpracę z jednym takim portalem. Tematyką portalu jest "oczywiście parenting".

Zadumałam się. Powyższe słówko na literę P skojarzyło mi się w kolejności z:

- chodzeniem za rączkę
- używaniem żelazka na parę
- dwuznacznymi zabawami w parach
- była renta i pa rencie

Niestety mój blogasio nie pasował mi do żadnego z powyższych. Jako osoba z wszech miar nowoczesna poszłam po rozum do Gugla. Ach. No tak. Rodzicielstwo.

Parenting, modeling, skrobbuking. Dizajning, treking, lansing jakpsiakrew. Zanglosiasione, ingujące słówka pozwalają zakompleksioniaczkom czuć się bardziej dżezi i ajta (cokolwiek mogłoby to znaczyć). Anglo jest bettah oraz bardziej do przodu.

Mam żal do mediów o psucie języka (oczywiście nie tylko o to, ale od czegoś trzeba zacząć). Bomardują pseudosłówkami, które często w procesie adaptacji tracą swoje pierwotne znaczenie. Telewizja Brekfastowa epatuje mnie za pomocą wiecznie niedoinformowanej panienki, Telewizja Niusowa chytrze przemyca anglomowę pod przykrywką relacji z Watykanu, Telewizja Enterteinmentowa szczerzy się okrągło na kształt słówka COOL (nie mylić z K.U.L. - baj de łej kościół to chyba jedno z ostatnich miejsc, w którym wciąż jeszcze uprawiamy modlitwę a nie praying).

Język ewoluuje. Gdyby nie ta ewolucja asińdźka nadal by poczywała a acan by bruczył. Nie oszukujmy się też - przez wieki nałykaliśmy się słówek niemieckich i rosyjskich. Z przyczyn oczywistych. W związku z tymi przyczynami właśnie, coraz częściej mam wrażenie, że nie zauważyliśmy czwartego zaboru. Anglosaskiego.

Ps. Uczciwie przyznam, że niektóre spolszczenia usprawiedliwiają używanie nazw obcego pochodzenia. Moim ulubionym jest dyndacz (czyli wobbler). Wciąż żałuję, że nie dyndadełko.

czwartek, 07 marca 2013, kajagrafik

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: lily, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/03/07 13:25:02
Mnie denerwuje słowo "epicki" używane praktycznie do wszystkiego ("epicka impreza", "epickie zachowanie", itp.) i "epizod" jako określenie odcinka serialu.
-
kajagrafik
2013/03/07 14:02:25
Epic. No tak, faktycznie, jedno z moich (nie)ulubionych. Absolutnie epickie ;)
-
Gość: Wiewi00ra, *.bielskpodlaski.mm.pl
2013/03/07 23:06:24
Uwielbiam Aśćkę!
-
Gość: ppaweł, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/03/08 20:54:30
No coś Ty? Nie słyszałaś jeszcze nigdy o prasie parentingowej? :-)
-
Gość: oshin, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/03/08 21:39:34
Sę odstosunkuj od scrapbookingu ;P (w zasadzie nie mam pojęcia jak to po polsku nazwać, częściowo kolaż [też b. polskie] ale tylko częściowo).
Ja tam ingi łykam gładko, za to zatyka mnie na:
autentykacji
eskalowaniu wyżej
Y raportuje do szefa X
procesowaniu akcji
oraz (dzisiaj poznane) cudowne słowo: oportunicja
-
kajagrafik
2013/03/08 21:51:57
Paweł, za czasów kiedy się tym interesowałam to się tak nie nazywało :). W sumie jak się zastanowiłam, to wyszło mi, że chyba w ogóle się nie nazywało, bo było tego mało. Inna sprawa, że nigdy jakoś nie fascynowało mnie czytanie jak zajmować się dwulatkiem. Do tego w momentach posiadania dwulatka pod opieką wolałam czytać coś co ABSOLUTNIE nie miało związku z dziećmi...
-
kajagrafik
2013/03/08 21:53:41
Oshin, wiedziałam, że Cię kujnie ;) Kolaż to niby z francuska, ale stosowany od stu lat przynajmniej, więc już "oklepane". A mnie zatyka ostatnio "ekspert" ;)
-
Gość: PPaweł, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/03/09 07:40:46
A co jest złego w "ekspercie"? Poza przypinaniem go do kolesi od wybuchów helu w mankietach, oczywiście?
-
kajagrafik
2013/03/11 21:43:29
W samym ekspercie jako takim nie, ale w dobie wykwitu ekspertingu oraz w ramach tego, że ekspertem może zostać każdy, komu się WYDAJE, że ma rację, słówko nieco straciło ze swej mocy przekonywawczej.
-
Gość: Piżmowiec, *.sbmec.pl
2013/03/23 12:44:49
Kiedyś (w czasach walki z naleciałościami w polszczyźnie) w żeglarstwie forsowano terminy rozpier górny i, przepraszam bardzo, rozpier dolny.
-
kajagrafik
2013/03/23 12:50:32
Kiedyś pewna pani w programie publicystycznym stwierdziła, że tutaj ma rozwarcie, wywołując konternację u moich Rodziców.